środa, 19 marca 2008
Wycieczkalku
Wycieczka odbyta po 23:00 na drugi (prawie) koniec miasta
zakończyła się sukcesem.
Kalkulator został oddany!
Że co?
Tak jestem taka zdolna, że pożyczyłam kalkulator od spotkanego na przerwie chłopaka (kolega kolegi z kółka "orientalnego") i musiałam go oddać przed wyjazdem nad morze..
I od dzisiaj słowo "zolta" oznacza "złota".
Mózg płata figle i skazuje na wypatrywanie na ulicy chłopaka wyciągniętego z łóżka, ubranego w złotą kurtkę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
haha no to rzeczywiście zdolnaś, a swoją drogą chłopak w złotej kurtce mógł poczekać w końcu jajka chyba może policzyć na placach jednej ręki i przez święta kalkulator nie będzie mu potrzebny (chodziło mi oczywiście o jaja wielkanocne xD). Tak swoją drogą to cąły czas edytuje te moje posty i kasuje to moje zdjęcie nad nim ale ono cały czas wraca ! czemu?!
Prześlij komentarz