Nie umiem napisać pierwszego słowa: start, torebka, aluzyjny, yeti, igraszka, anonim, miło.byłoby.cię.zjeść! Trudno jest zaczynać, ale w życiu trudniej jest kończyć i odchodzić. Bo koniec i odchodzenie wiąże się dla mnie z przepełnieniem, z rezygnacją. Czuję się jak nabrzmiałe i ugięte pod ciężarem owoców - słów drzewo i niebardzo wiem jak się ich wyzbyć. Postanawiam odejść. Postanawiasz odejść. 'Pewnie nie masz do tego głowy'. Nie mam do tego głowy, trudno mi napisać pierwsze słowo, nie umiem napisać pierwszego słowa, boję się napisać pierwsze słowo, myślę zanim napiszę pierwsze słowo, czy pierwsze słowo jest właściwe, jaką falę innych wyrazów przyniesie pierwsze słowo, nie ma pierwszego słowa. Mam do tego głowę!
Człowiek nie jest przecież pustą skorupą dzięki Tobie. (Alkohol jest złudny, to jest ciężkie). Przecież nie jestem pustą skorupą ! Jestem pusta skorupą, byłam pustą skorupą, jestem teraz miękką, soczystą jak to słowo-owoc pomarańczą. Mam pomarańczową skórkę. Jestem pachnąca. Jestem pomarańczą. Jesteś pomarańczą dzięki Tobie.
Człowiek. Homo sapiens sapiens jest istotą natury zwierzęcej, istotą stadną żyjąca samotnie z własnego wyboru. Ma wolność wyboru. Ale to dalej jest samotność. Są różne rodzaje samotności, najgorsza jest ta z wyboru. Nabrzmiała gorzkimi zdarzeniami i nieco rozżalona, że mogła być parą, trójkątem, bi, wsyztsko jedno, mogła nie być samotna ta samotność. Dzielona z kimkolwiek.
Inny człowiek Ciebie wypełnia. Jesteś w innym człowieku, inny człowiek w Tobie. 'Hmm to chyba dobry objaw'. Nie jesteś już pustą skorupą. Człowiek rodzi się bezbronny. Wychowany przez rodziców, przez otoczenie. Uczy się jak chodzić, jak jeść, rozrabiać, obchodzić się z innymi, jak gromadzić dla siebie dobra i z czasem uczy się jak tymi dobrami dzielić się z innymi, choć czasem tak naprawdę nie ma na to ochoty, bo wolałby mieć więcej, ale rezygnuje, bo przecież żyje w stadzie. Smutne oczy kogoś bliskiego ranią nasze źrenice. Po drugiej stronie samotności nie ma zranionych źrenic, wogóle nie ma źrenic.
Inny człowiek Ciebie wypełnia. Jesteś w innym człowieku, inny człowiek w Tobie. 'Hmm to chyba dobry objaw'. Człowiek wychowany przez otoczenie jest i przez otoczenie bywa karcony, nagradzany, w otoczeniu wybiera siebie, i drugą skarconą skorupę. Skorupa staje się miekka, z czasem łaczy się z wieloma skorupami, czasem łączy się z jedną na dłużej, potem z inną też na dłużej. Długotrwałe kościozrosty.
Wzbogacają mnie inni ludzie. Nie jestem pustą skorupą. Czuje. Skorupa na początku jest szara i brzydka. Pęka i jest sucha. Hej ludzie pomalujcie moją skorupę! Jest pomalowana. W waszych rękach jest moja skorupa. Dzięki Wam uczę się tylu rzeczy, uczę się żyć ze swoją skorupką. Moja mała drobna, już miękka, przyjazna, swobodna, pomarańczowa, gładka skorupka! 'Excusez moi, je suis devenu pensive. Un peu pensive'.
Powiedzmy, że momentami lubię żyć stadnie, że jestem człowiekiem, człowiek jest zwierzęciem stadnym... Moja skorupka będzie wiecznie zielona, człowiek rodzi się szarą skorupką, mała, bezbronną dopiero ludzie i doświadczenia są w stanie zająć się moją skorupką na dłużej. Ja nie mogę zająć się sama moją skorpuką, ale mogę opiekować się waszymi. 'W połowie wykształcona już skorupka weźmie pod swój dach inną w połowie wykształconą skorupkę...'
Tylko lubię czasem bycie samemu, w końcu trochę chciałabym być kotem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz