czyli będzie bałagan.
masakra.
a może nawet gorzej.
bo aż cztery podpunkty!
katastrofa nastanie.
(i potem się załamię.) - mickiewiczujemy? nie!
towarzyskość niewymuszona.
z innych kwestii pewna Panna się odgryza.
bom przypadkiem niemiła byłam.
kochajmy bezpośredniość!
dzięki za słowa otuchy!
ale i tak się zabiję przez podpunkt pierwszy!
albo ten podpunkt mnie zabije.
ciekawe życie Panny MK się zaczyna.
Wybrnę!
rozmowy..
to tylko rozmowy.
podobno: nikt mnie za romantyzm nie potępi.
ale i tak w pewnym senise jesteśmy w tej samej łódce.
czy to "życie t-e-u" zaczyna się układać?.. chyba nie.
decyzja i kontrola.
czy one zależą od siebie?
wyjątkowa i oryginalna z natury?
wyjątkowe i piękne..
bo straszne to w innych przypadkach.
prawdopodobieństwo w miarę duże..
ale pokazanie zamiarów już znikome - tak sądzę.
ja jedynie, ale czy oni jedynie też?.. - nie sądzi.
zachowanie kontroli.
czyli zostanę konrolerem mego życia.
ps.w końcu spotkania także z dziewczętami.
jednak tego brakowało..
chyba już czas upublicznić by-marcel'a.
albo go usunąć.
daję sobie czas do grudnia na decyzję.