piątek, 21 listopada 2008

czas


nie chcę cofać czasu. ja chcę czas przyspieszyć.

niedziela, 16 listopada 2008

pisać


chyba potrafię już tylko pisać własną ręką na własnym papierze, niż własną ręką na własnej klawiaturze.

'Maleńka czmychnęłabyś gdzie pieprz rośnie, gdyby jakiś mężczyzna ci wyznał, że chce tylko twojego ciała. I zrozumiałabyś czym jest okrutne poczucie samotności.'

poniedziałek, 10 listopada 2008

harem.


czyli będzie bałagan.
masakra.
a może nawet gorzej.
bo aż cztery podpunkty!
katastrofa nastanie.
(i potem się załamię.) - mickiewiczujemy? nie!
towarzyskość niewymuszona.

z innych kwestii pewna Panna się odgryza.
bom przypadkiem niemiła byłam.
kochajmy bezpośredniość!

dzięki za słowa otuchy!
ale i tak się zabiję przez podpunkt pierwszy!
albo ten podpunkt mnie zabije.

ciekawe życie Panny MK się zaczyna.
Wybrnę!
rozmowy..
to tylko rozmowy.

podobno: nikt mnie za romantyzm nie potępi.
ale i tak w pewnym senise jesteśmy w tej samej łódce.
czy to "życie t-e-u" zaczyna się układać?.. chyba nie.

decyzja i kontrola.
czy one zależą od siebie?

wyjątkowa i oryginalna z natury?
wyjątkowe i piękne..
bo straszne to w innych przypadkach.

prawdopodobieństwo w miarę duże..
ale pokazanie zamiarów już znikome - tak sądzę.

ja jedynie, ale czy oni jedynie też?.. - nie sądzi.

zachowanie kontroli.
czyli zostanę konrolerem mego życia.

ps.w końcu spotkania także z dziewczętami.
jednak tego brakowało..


chyba już czas upublicznić by-marcel'a.
albo go usunąć.
daję sobie czas do grudnia na decyzję.