wtorek, 1 kwietnia 2008

mam się dobrze.


tak tylko chciałam powiedzieć, że żyję i mam się dobrze.
no i że tęsknię bardzo za Agatką i Niunią.
i takim czasem kiedy miałam dużo rzeczy w głębokim powarzaniu.
i za możliwością spontanicznego spaceru na Górkę Żołnierzyka, nawet jeśli miałby się skończyć tragicznie.

bez SZENSU!

i chcę wam jeszcze powiedzieć, że Pomarańczowy Kondom nie uczy biologii.
ah. i nie oglądajcie "Egzorcyzmow Anneliese Michel". Oluch już coś wie na ten temat.

no i jeszcze przepraszam, że moje wpisy tu trochę wam śmiecą.
posprzątam po sobie niedługo.

dopisane przed sekundą:
w sumie to bym chciała być Dorotą Masłowską.
strzelać swoje ulubione błedy gramatyczno-leksykalno-stylistyczne i dostać za to Nike.
fajnie, fajnie.
może to i ma jakieś drugie dno, na razie trudno się połapać o co chodzi.
wiem tylko, że rzuciła go przez koleżankę, a teraz ma skurcz w łydce.
życie...

Brak komentarzy: