dobra mniej więcej zorientowałam się o co tu chodzi, choć przyznam, że poruszanie się po blogach nie jest moja mocną strona (zresztą chyba nie musze o tym przypominać bo sprawa jest dość oczywista).
dziewczęta ogólnie to ten blog jest sekretny czy wiedzą o nim inni ziemianie?
Zastanawiałam, się właśnie nad imionami różnych rzeczy. Nad tym czemu kot jest kotem. Sprawa jest dośc nurtujaca. No bo jeśli przyjmiemy, że kot od początku nie był kotem to możemy się zastanawiać czemu w efekcie końcowym nim jest? Równie dobrze coś co wygląda jak kot (a kotem niekoniecznie od początku musi być nazywane) może nazywać się kogutem! I gdyby rzeczywiście tak było, że ludzie od poczatku nazywali to pocieszne zwierze kogutem dzisiaj nikt by się nie dziwił temu iż kot to kogut. I oczywisty byłby fakt, że kogut jest wąsaty (jak kot) i lubi mleko (jak kot) i lubi gonić myszy (jak niektóre koty)...
Dobra przypomina mi to wywód Św. Tomasza z Akwinu (pozdrawiam! serdecznie!), który specjalnie wszystko owinął w bawełnę, żeby zamydlić nam na polskim oczy i żeby mało kto wiedział o co chodzi. Podejrzewam, że tak naprawdę chodzi o nic. Znaczy że wydaje się ze jest madry bo nierozumiemy tego co pisze a tak naprawde sam stwarza taki styl wlasnie po to zeby nas nabrac ! ha !
pozdrawiam ;*
3 komentarze:
bo oni wszysycy sa popaprani i tyle.
za malo swiatla, za duzo kurzu.
pozdrawiam cie rowniez! ;*
sekretny czy nie sekretny cholera go wie. a jak wolicie?
też się kiedyś nad tym zastanwiałam. jak byłam mała to podobno, zawsze jak widziałam tramwaj jadący sobie przez miasto, krzyczałam: "O! Pociąg jedzie!". wiem byłam mała, a pociąg i tramwaj dla dziecka to podobne pojęcia.
"kokot" oznacza po staropolsku koguta. na chłopski rozum: takiego kota co robi ko.
wychodzi na to, że pojęcia łatwo się kodują.
nawet zaczęłaś się zastanawiać nad kotem i kogutem.
a one na dobrą sprawę są podobne.
prawie jak tramwaj i pociąg.
ps.a może my to wszystko mamy jakoś zakodowane w genach?
a wiesz moja droga czym jest KOKURA? xD to taka bardziej kura ! (taka co nei robi tylko ko tylko jeszcze ko i ko !)
'mieć szczęście kokury' - podobno bomba na hiroszime mialabyc zrzucona wlasnie na kokure ale w wyniku bledu stalo sie tak jak sie stalo. i dlatego mowi sie 'miec szczescie kokury'
wszystko to z filmu 'guzikowcy' warto obejrzec moim zdaniem.
Prześlij komentarz