poniedziałek, 10 listopada 2008

harem.


czyli będzie bałagan.
masakra.
a może nawet gorzej.
bo aż cztery podpunkty!
katastrofa nastanie.
(i potem się załamię.) - mickiewiczujemy? nie!
towarzyskość niewymuszona.

z innych kwestii pewna Panna się odgryza.
bom przypadkiem niemiła byłam.
kochajmy bezpośredniość!

dzięki za słowa otuchy!
ale i tak się zabiję przez podpunkt pierwszy!
albo ten podpunkt mnie zabije.

ciekawe życie Panny MK się zaczyna.
Wybrnę!
rozmowy..
to tylko rozmowy.

podobno: nikt mnie za romantyzm nie potępi.
ale i tak w pewnym senise jesteśmy w tej samej łódce.
czy to "życie t-e-u" zaczyna się układać?.. chyba nie.

decyzja i kontrola.
czy one zależą od siebie?

wyjątkowa i oryginalna z natury?
wyjątkowe i piękne..
bo straszne to w innych przypadkach.

prawdopodobieństwo w miarę duże..
ale pokazanie zamiarów już znikome - tak sądzę.

ja jedynie, ale czy oni jedynie też?.. - nie sądzi.

zachowanie kontroli.
czyli zostanę konrolerem mego życia.

ps.w końcu spotkania także z dziewczętami.
jednak tego brakowało..


chyba już czas upublicznić by-marcel'a.
albo go usunąć.
daję sobie czas do grudnia na decyzję.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Na tajemniczy podpunkt 1 jest jedna rada.....wystarczy kilka sekund i problem się rozwiaże :)

Anonimowy pisze...

piszesz jak poturbowany prosiak