niedziela, 17 lutego 2008

Laleczka, powieść. Śmierć, laleczka. Język Magi łaskocze mnie...

Laleczka, powieść. Śmierć, laleczka. Język Magi łaskocze mnie. Rocamadour, etyka, laleczka, Maga. Język, łaskotanie, etyka.’

Głód pięknych słów, głód łaskoczących mnie pięknych słów jak: laleczka, kapuśniaczek, dżdżysty, słoiczek, wspomnienia, trawa, sercątko, serce i serducho, opowiastka, miękki i gładki, świeży, rękawiki (zamiast rękawiczki), pofałdowania, rzęsy, infantylny, ko-chać, plumbum, listek, miłostka, jesienna monotonia, monotematyczność, Twoje ‘flanelowe ciasteczka’ i Twoje ‘co u Panny słychać?’ i moje nic, śliwka... Głód tworzącego mgielne zawijasy widoku wolno uwalniającego się z ust dymu papierosowego. Głód nowych nut, głód nowych dźwięków, głód miastowej muzyki, głód brzmienia, głód świeżej muzyki, przesyt zużytej już muzyki. Głód dziecięcych pachnących piaskiem i białymi rajstopkami wspomnień, głód miękkich, gładkich wizji, prostych rozwiązań, a przesyt brzydkich, gnijących gdzieś w zakamarkach czarnych myśli, rozkładających się poczynań przeszłości, przesyt zwyczajnych czynności, prostych łatwych w wykonaniu czynności, codziennych czynności. Przesyt tych słów, które mnie nie lubią, a ja nie lubię ich: łakomczuch – pazerny na lukier, dwulicowy, żelazny, karton, styropian, krwiożerczy zew natury, pierwszak, sabotaż, sandały, fasola, piach, brudny piach, z błotem, gnicie, flaki, wątróbka, źrebię, twardy, bo twardo brzmiące, źle się kojarzące.

Chyba dziwnie to zabrzmi, ale polubiłam czytanie. Będę czytać więcej dla pięknych zdań ‘które sse jak cukierek’, dla siebie – bo cholernie mnie cieszy kiedy przeczytam ostatnią stronę i mogę kaprysić przy wyborze nowej książki. Tak!

Marcelinno! Stuk-puk? Gdzie jesteś?

Mam ochotę zabić Filipa, że teraz grzeje bądź moczy w deszczu swój zadek na paryskiej ławeczce ! Jaki ja mam głód paryski !

6 komentarzy:

leolmale pisze...

moje flanelowe ciasteczka...
czekam na dalej, bo mi sie milo robi jak czytam Twoje. Twoje sa zawsze jakies takie miekkie. takie przytulne

olmaleol pisze...

mmm jestem jak pościel miękka i przytulna xD właśnie wstałam. W sumie zastanawiałam się kiedyś jak smakuja flanelowe ciasteczka, jak wyglądają flanelowe ciasteczka, z czym się je flanelowe ciasteczka, czy flanelowe ciasteczka są z lukru na który pazerny jest łakomczuch? hej ho!

leolmale pisze...

sniło mi sie ze jem flanelowe cisteczka, a kiedy sie obudzilem mojego kocyka nie bylo!

nasmieszniejszy dowcip swiata. tym sa flanelowe ciasteczka!

olmaleol pisze...

moje flanelowe ciasteczka byłyby błękitne i hasałyby na nich białe owieczki z miękkim jak babie lato futerkiem !

leolmale pisze...

moje tez bylyby blekitne w chmurki. i milusie w dotyku i cieple.

Oluch, eh Oluch ;*

molmale pisze...

ja tylko czasami się zamykam, bo nie mam nic do powiedzenia.
co u Panny? :*