wtorek, 17 marca 2009

poplątiasz.


czasami dzieje się tak, że czujesz się jak piłka z tego rysunku. wnóż dosłownie.
ogarnianie swoich przyzwyczajeń jest (jakby to ująć..) ciekawym procesem.
''ogarnij się kobieto!''

powstała dziś przez przypadek Neneke.

jednak siłą dominującą dalej m.

czy ja naprawdę używam słowa 'jakby' tak często jak mi się zdaje
czy nie jest aż tak źle?

padmini, chitryni, hastini, a może sankhini.
znalazłam dziwną literaturę w drugim rzędzie książek.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Praktycznie przebija do mnie przez to zamierzona nieadekwatność. Co więcej, jest ona kojąca. Istna fuzja nietożsamościowych formacji wyrażeniopodobnych.

Anonimowy pisze...

Bardzo słusznie, mój drogi przedmówco. Jako, że jestem pomocny, postuję tutaj pełną twoją nazwę:

Ten, który czuje przypływ adrenaliny, gdy widzi u pewnej osoby napis "olmaleone" w opisie.

leolmale pisze...

tak jak już mówiłam nie raz, uwielbiam czytać twoje posty, których prawie w ogóle nie rozumiem ;* jak ta piłka powiadasz?